
Bania
Bania to nie sauna.
To rytuał.
Czym różni się od sauny.
W saunie siedzisz w suchym, wysokim cieple i wychodzisz. W bani — wchodzisz w rytm. Prowadzony, wilgotny, z witką w ruchu.

Wilgotne ciepło
Para wchodzi głębiej w mięśnie i drogi oddechowe niż suche powietrze sauny. Niższa temperatura, mocniejsze działanie.
Masaż witkami (dębowe i brzozowe)
Strażnik opuszcza parę na gościa i pracuje witkami po całym ciele. Masaż witkami rozprowadza ciepło, otwiera skórę i uwalnia fitoncydy z liści.
Cykl, nie posiedzenie
Rytuał ma fazy: rozgrzanie, para, schładzanie, regeneracja. Powtarzane 2–3 razy. Każdy cykl idzie głębiej.
Ktoś prowadzi
Strażnik bani trzyma rytm, dawkuje parę, dba o bezpieczeństwo. Ty się tym nie zajmujesz.
Co robi z ciałem
Fizyczny efekt rytuału.
Spada napięcie
Mięśnie odpuszczają. Oddech zwalnia. Czujesz to po pierwszym cyklu.
Krew krąży lepiej
Ciepło rozszerza naczynia, zimno je obkurcza. Trening dla układu krążenia.
Reset układu nerwowego
Kontrast hot–cold przełącza ciało z trybu stresu w tryb regeneracji.
Sen jak w dzieciństwie
Większość gości tej samej nocy zasypia szybciej i śpi głębiej.